Dopiero z kocem padziernika spady deszcze, zrobio si ciepo i wtedy ruszyy zagroone ju oziminy. Id przez pole majc z obu stron drki delikatny, jasnozielony dywan. Dalej ogromne prostokty podorywek, any zostawionego na zim ubinu. Jak na listopad jest bardzo ciepo. Pomaraczowe soce atakuje opary, dusi je do ziemi, roztapia sycha piew skowronka. 